czwartek, 17 marca 2011

Remonty

  No i zaczęło się jak wiosna to i remonty. Na początek przedpokój. Tapetowanie, malowanie, układanie płytek. Wyszło tak

   Podoba mi się bardzo. Po wejściu do domu ogarnia nas cieplutki, przyjemny,  morelowy kolor. Tak właśnie chciałam.
  Na polu robótkowym dłubią się pisanki-nicianki (gdzieś na blogach zasłyszałam to określenie-super pasuje ;)) Na większą robótkę nie mam teraz chęci. Chociaż pozaczynanych mnóstwo. Ogarnęła mnie niemoc wiosenna. Mam nadzieję, że szybko minie.....

środa, 9 marca 2011

Ja już chcę wiosny!

  A dlaczego chcę? Z tej prostej przyczyny, że już mam dość zimy, zimna, mrozu. Chcę zobaczyć moje krokusy, żonkile (przebiśniegi już wychylają główki zza listków).
  A przede wszystkim chcę się zaprezentować w nowej sukience!!!



włóczka Kotek wiskozowy szyd.3,0;3,25;3,5  oryginał   schemat wzoru
  To pierwsza moja sukienka na szydełku. Mam nadzieję, że nie ostatnia ;)
  Spodobała mi się od "pierwszego wejrzenia". Urzekła mnie jej prostota.  Ma kilka błędów, ale sądzę, że tylko ja je widzę. Nieco się różni od oryginału wykończeniem wokół dekoltu (nie mogłam wybrać które mi odpowiada prułam i robiłam) i zakończeniem na dole, bardzo podobają mi się takie właśnie zęby.
  Nie znałam tej włóczki i z wielkim niepokojem brałam się za dzierganie. W czasie pracy super się spisywała. Bałam się jak będzie po praniu, ale też wyszło dobrze. Nic się nie zmieniło, ani się nie wyciągła, ani nie zbiegła. Zostało mi jeszcze parę motków i dziergam jakąś tunikę, ale co wyjdzie to się okaże;)
  Jeśli chodzi o zdjęcia z człowiekiem w środku to niestety musicie poczekać do wiosny. Nie za bardzo mam ochotę na pozowanie na takim zimnie, a i skóra blada. Może jakieś solarium by się przydało...
   Na polu robótkowym coś tam się dzieje. Już trochę świątecznie,  trochę krzyżykowo, może jakaś poduszka na szydełku wyjdzie;)) Na pewno pokażę co wysupłam.
  Pozdrawiam komentujących  :*
Edit:
TUE Jak koleżanka (klientka) będzie chciała łaskawie zapozować to na pewno zdjęcie pokażę.

wtorek, 1 marca 2011

Tataraaa!!!!!!

  To było dla mnie wyzwanie! I to jeszcze jakie! Dotąd nie miałam tak dużego i pracochłonnego zamówienia. Bez  skromności przyznaję, że nieźle mi wyszła. Myślałam, że polegnę i nie dam rady.
włóczka Sonata szyd.3,00 pomysł z "Małej Diany" 9/2003

   Dobrze jest mieć zaczętych kilka robótek, bo zawsze możesz jedną rzucić w kąt ( jak Cię bardzo już zmęczy;)) i zabrać się za drugą.
*edit:
Kółka są robione oddzielnie (ok. 100szt.). Potem robiłam wykrój papierowy i na nim układałam te kółeczka. Najpierw największe, później uzupełniałam je mniejszymi i łączyłam ze sobą.
Dziękuję za komentarze :*