niedziela, 29 maja 2011

Panie Jezu zabierzemy Cię do domu......

  Mnóstwo biegania, przygotowań i w końcu nastał ten cudowny dzień. Dzień bardzo ważny w życiu każdego katolika: Pierwsza komunia święta.
  Dnia 28 maja o godzinie 14.00 w kościele N.M.P. w Gołczy przyjął komunie świętą mój syn Szymon.
  Do tego cudownego sakramentu został przygotowany przez ks. E. Kuzkę i panią katechetkę Marię Cyganek
  Szymon miał powiedzieć podziękowanie po przyjęciu komunii. Krótki wierszyk w którym wyrażał wdzięczność proboszczowi i katechetce w imieniu wszystkich dzieci. Niestety na próbach mówił niewyraźnie i szybko. W czasie mszy świętej stanął na wysokości zadania. Nie speszył go cały kościół ludzi i wyrecytował swoją kwestię jak zawodowy aktor. Jestem z niego dumna. Nie jedna łza mi popłynęła........

sobota, 14 maja 2011

Cisza...

  ...przed burzą. Będziemy obchodzić dużą uroczystość rodzinną. Muszę wszystko przygotować, posprzątać, zaplanować i tak dalej i dalej. Niestety co się z tym wiąże to i robótki poszły w kąt. Mam nadzieję, że jeszcze zdążę zrobić sobie torebkę. Prawie gotowa tylko-no właśnie "tylko" poszewka, usztywnienie, rączki i wykończenie czyli to wszystko czego nie lubię.
   Poza tym pokażę Wam mojego amarylisa. Miał być wielkokwiatowy a okazał się bukietowy ;)) Ma trzy pędy kwiatowe, a na każdym po pięć kwiatów.

m.czarnulka byłam na diecie Dunkana. Niestety poległam :(( Cieszę się, że nie przybywa kilogramów.