czwartek, 9 grudnia 2010

Zima nadal trzyma

   Dziś rano plucha, deszcz,  zimny wiatr. Potem około południa sypnęło śniegiem. Później przymarzł deszcz i zrobiło się lodowisko. Niewiele brakowało a spadłabym ze schodów we własnym domu. Nie ... takiej zimy to ja nie lubię. Lubię śnieg i jak mrozik szczypie w twarz i chrzęści pod stopami. Jak nie ma wiatru, a padający śnieg otula ciszą i bielą bure pola... Tak lubię...
  Żeby uprzyjemnić te paskudne dni zimy powstały zimowe otulacze. Najpierw komin na zamówienie. Włoczka Malwa podwójna nitka szyd.4,00;4,5. Rozszerza się z jednej strony więc można nosić albo ze strony węższej albo szerszej. Wrobiłam włóczkę z moherem i srebrną nitką, "na żywo" daje ciekawy efekt. Pomysł własny.
fajnie wyglądają oczka rakowe na końcu:
schemat wzoru
słupki łapane za tylną nitkę
  No i  komplet z Himalaii. Świetna jest ta włóczka, szybko przybywa (co uwielbiam;-)) i super się nosi. Jeszcze będzie jeden komplet z tej włóczki dla mamy w prezencie i teściowa też sobie zażyczyła, ale berecik i też będzie w prezencie.
Himalaja szyd.5,00 schemat wzoru szalika
   Uprzejmie donoszę, że zaczęły się przygotowania do świąt. Anioły powoli zlatują się na przyszłą choinkę ;-))

2 komentarze:

  1. OOO w tym kolorze mam Ja sweterek i masz racje ze się fajnie nosi, tez lubie wykańczać robotki oczkami rakowymi, Bardzo ładnie prezentuja się takie cieniowane ananaski - gratuluje

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne kompleciki :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zostawiłeś komentarz :*