wtorek, 14 czerwca 2016

Ogrodowe klimaty

Na Moim blogu nadal świątecznie. Takie lekkie niedopatrzenie z powodu braku czasu. 
 Dziergam w międzyczasie dwa duże projekty, więc efektów prędko nie będzie. 

Pokażę więc nieco fotek z ogrodu, który wspaniale odwdzięcza się za poświęcony mu czas.
Zapraszam na spacer.









Ciąg dalszy nastąpi......

czwartek, 10 marca 2016

Zielony "cukiereczek"


"Zacznij od robienia tego co konieczne; potem zrób to co możliwe; nagle odkryjesz, że dokonałeś niemożliwego"

Św. Franciszek z Asyżu.

Moja stała klientka jak zwykle stawia Mnie przed trudnymi wyzwaniami.
Przysłała włóczkę i poprosiła o zrobienie sweterka: "Taki z lekkim , kimonowym, rękawkiem, rozpinany i żeby miał kołnierzyk na szydełku i ozdobne wykończenie rękawków, taki cukiereczek."
No i oczywiście na drutach....Hmmmm....
Miałam mieszane uczucia.

Jak wiecie to bardziej ukochałam szydełko niż druty. No, ale cóż klient nasz pan. Postanowiłam więc spróbować. 
Najpierw zrobiłam to, co konieczne czyli próbkę z włóczki. 


Wspaniała niteczka Babyalpaca 100% wełny z alpak, cienka, ale niesamowicie ciepła. Zalecane druty to 2-3,5 ; 250m w 50 gramach.

Następnie zrobiłam to co możliwe i rozpisałam cały sweter według rozmiarów przyszłej właścicielki. 
I zaczęłam.....
Nie powiem, że było pięknie, ładnie i w ogóle.
Cienka włóczka, pracy przybywało w ślimaczym tempie , a czas uciekał. 


 Nie raz opanowywałam chęć rzucenia go w kąt. 
Nie raz tęskno patrzyłam w stronę szydełka. 
Ale postanowiłam, że żadnych prac nie zaczynam jeśli nie skończę "cukiereczka".

I dokonałam "niemożliwego" 




Zrobiłam !!!! 
Zużyłam 25 dag włóczki Babyalpaca. Druty 3,5 i 2,00.

Wysłałam sweter do właścicielki i czekałam z niepewnością na ocenę  Mojej pracy. 
Właścicielka bardzo zadowolona , a ja odetchnęłam z ulgą jakbym zjadła 10 cukiereczków miętowych ;)

Chwilowo wracam do szydełka, muszę sobie zrobić serwetkę do koszyczka.

W zanadrzu już czeka kolejna włóczka na druty i kolejny sweterek- tym razem z suwakiem.

Chyba się polubimy z drutami.....

Pozdrawiam zaglądających.  




sobota, 30 stycznia 2016

Klasyczny zygzak


W Moich przepastnych zapasach włóczki znalazłam sporą ilość Cashmere Gold w kolorze granatowym. Stwierdziłam, że może w końcu coś z niej zrobię. 

Powstał klasyczny Zygzak. Sweterek-tunika który można włożyć do eleganckich stylizacji jak i na co dzień do dżinsów.


Kolor ciężki (jak dla Mnie ;) do sfotografowania.
Zużyłam 60 dag włóczki Cashmere Gold Madame Tricote na szydełku 4,00. 
Włóczka ma w swoim składzie: 40% akrylu, 55% wełny i 5% kaszmiru. Dzięki dodatkowi wełny i kaszmiru sweterek jest ciepły i nawet nie gryzie jak to przy wełnie bywa.

Wzór włóczkożerny, ale przyjemny w robocie.



Wokół dekoltu zastosowałam sposób nabierania nitki , aby powstał ozdobny szlaczek zygzakowaty. 

Dziękuję za mnóstwo pochwał pod poprzednim postem. 
Chusta rzeczywiście energetyczna, w sam raz na ponure zimowe dni.

Pozdrawiam zaglądających. 

niedziela, 10 stycznia 2016

Chusta Virus


Jeszcze w zeszłym roku zeszła z szydełka chusta o wdzięcznej nazwie Virus Tuch. 


Wykonana z jednego motka włóczki Angora Active kol.850-tęczowy. Szydełko 5,0.

Wymiary 150x120x120.


Oglądając w sieci różne odmiany tej chusty, szczególne spodobały mi się wykonane z włóczek melanżowych. Układ tego wzoru doskonale pasuje do różnorodnych przejść kolorystycznych.


Tu możecie podziwiać różne wersje tej chusty-

Ta jest pierwsza, ale na pewno nie ostatnia Moja chusta tym wzorem.

Pozdrawiam zaglądających.

niedziela, 3 stycznia 2016

Podsumowanie

Początek stycznia to czas podsumowań. Zastanawiamy się co mijający rok nam przyniósł, czego nauczył, co zostało zrobione...
Pokusiłam się i ja o takie podsumowanie. Robótek przez ten rok u Mnie wcale nie tak mało, choć wiadomo mogło by być więcej. 




Nieco zaniedbałam naukę innych technik rękodzielniczych, ale mam nadzieję poprawić się w tym roku.

piątek, 25 grudnia 2015

niedziela, 8 listopada 2015

Kamizelka w kolorze kasztanów.


Bardzo spodobał mi się ten wzór. Chciałam zobaczyć jak wygląda w gotowej robótce.
 Poza tym zostało mi się trochę włóczki Scarlett z poprzedniego kompletu. 
Powstała więc kamizelka w kolorze dojrzałych kasztanów. 
Nieskromnie powiem, że bardzo mi się podoba.


Włóczka Scarlett , szyd 3,5 ;4,00

Pozdrawiam zaglądających :*

sobota, 17 października 2015

Złota, polska jesień......

Zamówienia ciąg dalszy. 
Klientka zażyczyła sobie komplet biżuterii w kolorach jesieni. 
Za oknem buro i ponuro, a na warsztacie rozświetlone złote i bursztynowe koraliki Toho. 
Powstał naszyjnik i bransoletka z koralików w rozmiarze 11/0 i 8/0



Mam nadzieję, że rozjaśni nieco ponure jesienne dni.

Do torebki i chusty z poprzedniego wpisu dorobiłam mitenki. Zrobione z tych samych włóczek co torebka. 



Dni coraz krótsze, wieczory dłuższe. Jest czas na herbatkę z malinami i cytryną , czas na robótki. 
Szydełko lubi jesień......

Pozdrawiam zaglądających.


niedziela, 27 września 2015

Jesienny komplet z zapachem morza.......

Ten komplet wywoływał u Mnie skrajne emocje. Z jednej strony pracochłonna torebka. Natomiast z drugiej strony chusta, która "sama" się robi.  Po zapamiętaniu wzoru , szydełko samo śmigało po słupkach. 
Torebkę już kiedyś robiłam dla Mojej bliskiej przyjaciółki. Te elementy mają to do siebie, że trzeba od nich odpocząć na jakiś czas.... 


Średniej wielkości (30x25) , usztywniona, może pomieścić wiele kobiecych drobiazgów. Taka miała być.

Do kompletu powstała chusta. Kolor gorzkiej czekolady. Włóczka Merino Gold mieszanka wełny z akrylem. W sam raz na  jesienne chłody. Wymiary 150x150x190





Komplet powstawał na wakacjach przy szumie bałtyckich fal i teraz będzie mi się kojarzył z tym wspaniałym miejscem jakim jest Dźwirzyno. 


Akumulatory na wczasach naładowane, więc można ostro brać się do pracy. I jak to zawsze na jesień, będzie więcej czasu na robótki,  i na spotkania wirtualne z Wami.

Pozdrawiam :*

niedziela, 26 lipca 2015

Owocna współpraca


Z zamiarem zakupu manekina krawieckiego nosiłam się od dawna. Wiadomo zawsze było coś ważniejszego do kupienia. Ale  w końcu jest! Przedstawiam Państwu Zuzę :)



 Jak na dobrego współpracownika przystało jest cierpliwa, małomówna i ma niewielkie wymagania finansowe.

Zuza prezentuje mój najnowszy udzierg czyli sukienkę w kolorze niespokojnego morza.






Wykonana z kordonka Nowosolskiego w kolorze granatowym (nieco ciemniejszy niż na zdjęciach) w rozmiarze 50x4. Wykorzystałam  dwie i trochę szpuli ok. 2400m. 

Uwielbiam robić z tych nici  mimo, że nie są maceryzowane to wspaniale zachowuje się w robótce. Nic się nie kurczy, ani nie wypycha. To już  kolejna sukienka jaką zrobiłam z tego kordonka i na pewno nie ostatnia.

Pozdrawiam zaglądających :*





niedziela, 28 czerwca 2015

Bransoletka "Letnia Noc"


Wiele prac mam pozaczynanych, ale niewiele skończonych. Oto  jedna z prac, którą udało mi się skończyć Bransoletka, która musiała powstać bardzo szybko. Jedno popołudnie i gotowa.


Koraliki Preciosa 8/0 i 11/0. 

Kończę dużą pracę i już nie długo zaprezentuję zdjęcia na blogu. Mam nadzieję, że również  resztę prac tak szybko wykończę. 

Pozdrawiam zaglądających :*