wtorek, 14 marca 2017

Wsparcie dla Tomusia


Chciałabym Was zaprosić do wzięcia udziału w licytacji na rzecz Tomusia. 

Pieniądze za sprzedane rzeczy zostaną przeznaczone na ten cel:


Pod tym linkiem dowiecie się wszystkiego na temat mamy Tomka i operacji jaka go czeka zaraz po urodzeniu.

Bazarek jest również udostępniony na stronie Facebooka



Ja ze swojej strony dorzuciłam bluzeczkę i sukienkę. Mam nadzieję, że się drogo sprzedadzą.




Bluzeczka z bawełny.
Zapraszam TU



Sukienka czarna z kordonka nowosolskiego.
Do nabycia TU

Jest tu wiele osób, które  na pewno chciałyby wesprzeć  mamę Tomka . Każda złotówka się liczy, a czasu coraz mniej.

Pozdrawiam zaglądających :*

sobota, 18 lutego 2017

Ciepłe drobiazgi


Zrobiłam kilka ciepłych dodatków do płaszczy i kurtek. 
Właściciele czyli Moi najbliżsi noszą je z dumą.

Otulacz- golf dla Mojej mamy, żeby miała komplet do czapki.


Szalik męski, bardzo ciepły dla teścia.


 Pozazdrościłam czapki mojej mamie i zrobiłam też dla siebie, tylko z pomponem. 



Użyte włóczki pochodzą z Moich , starych zapasów. Coś ostatnio bardzo podobają mi się melanże.

Jeszcze powstała czapka-kotek dla Zuzi. 




 Powstała z włóczki YarnArt Everest, druty 5,00
Cieplutka wełna z akrylem.

Na druty narzucone kilka oczek. Robię próbki, sprawdzam wzory i schematy, ale jakoś tak bez przekonania.
Niestety  Moja wena gdzieś się zapodziała i nie ma zamiaru wracać.

Pozdrawiam zaglądających.

sobota, 7 stycznia 2017

Swetrowy żakiet


Z początkiem tego roku skończyłam żakiet, można by rzec,  dzianinowy, ale taki bardziej sweterkowy.

(Wyszło Mi zdanie jak z kabaretu Neo-Nówka :)

Dzianina jest teraz modna i na topie, ale zauważyłam, że w większości jest to cienki materiał. Natomiast mój żakiet jest robiony na drutach numer 6 , więc i grubość dużo większa .







Włóczka pruta ze sweterka zakupionego w ciucholandzie. Kolor melanż szarego z czarnym i srebrno-tęczową nitką. Dołożyłam jeszcze do tego biały, cienki akryl. Biała włóczka  nieco rozjaśniła sweter.






Robiłam od dołu na drutach na żyłce. Rękawy robiłam na okrągło metodą zgapioną od Fiubźdźiu .
Ta metoda jest genialna, pierwszy raz zastosowałam ją przy Morskim swetrze  i od tego czasu już całkiem wciągłam się w robienie swetrów na drutach. 
Nigdy nie lubiłam zszywać swetrów. Teraz robię kadłubek i rękawy metodą "na okrągło" i zostaje mi tylko zszycie na ramionach.






Na razie swetrowy żakiet nie ma zapięcia. Zobaczę jak się to sprawdzi w użytkowaniu. Może będę jeszcze dorabiać jakiś zamek lub ozdobne haftki, zobaczymy.....

Pozdrawiam zaglądających.


niedziela, 25 grudnia 2016

Wesołych Świąt








Z okazji Świąt Bożego Narodzenia
życzę Wam nadziei, własnego skrawka nieba, 
zadumy nad płomieniem świecy,
 filiżanki dobrej, pachnącej kawy, 
piękna poezji, muzyki, 
pogodnych świąt zimowych, 
odpoczynku, zwolnienia oddechu, 
nabrania dystansu do tego co wokół,
chwil roziskrzonych kolędą,
 śmiechem, wspomnieniami.
Wesołych Świąt !!!!


niedziela, 18 grudnia 2016

Przedświąteczne przygotowania


Jak co roku przed świętami Bożego Narodzenia mam straszny "niedoczas". 
Mimo to jednak starałam się w pełni wykorzystać chwile, kiedy mogłam coś więcej  zrobić oprócz zwykłych obowiązków domowych i zawodowych.

W ostatnich dniach w nieco łagodniejszy sposób spojrzałam na Moją maszynę do szycia. Mój wiekowy Łucznik doczekał się docenienia na emeryturze. Z wywiadów przeprowadzonych wśród profesjonalnych krawcowych (w mojej pracy zawodowej) dowiedziałam się , że maszyny do szycia nie lubią być bezczynne. Lubią być używane jak najczęściej.
Z Moją różnie bywało. Najczęściej stała w kącie i tylko od czasu do czasu podwinęła spodnie lub uszyła podszewkę do torebki.
W ostatnim tygodniu maszyna była bardzo intensywnie użytkowana.

Uszyłam torby-bliźniaczki na zakupy. Bliźniaczki, bo dwie prawie takie same. Jedna dla Mamy druga dla Mnie.


Druga strona:


Poza tym powstały jeszcze inne drobiazgi. Poszewki na Jaśki i inne drobne rzeczy, którym nie robiłam już zdjęć.
Cieszę się , że znów miałam wenę do szycia. Niektóre rzeczy czekały na przeszycie nawet kilka miesięcy :)

Po pracy przy szyciu przyszedł czas na koraliki za którymi znów zatęskniłam. Powstała bransoletka z koralików Superduo i gwiazdka. Nie wiem jeszcze na co ją przeznaczę .




Zrobiłam również trochę kompletów markerów, bo akurat były mi potrzebne do swetra.



W klimacie świątecznym powstała ozdoba z gwiazdą do powieszenia w oknie.




I jeszcze na koniec czapka dla mamy, którą prezentuję ja :)
Super gruba i super cieplusia :) 
Mama mi nie zmarznie.











Włóczka niewiadomego pochodzenia, spruta z szala+biały moher. 
Druty nr 7. Expresowo się zrobiła. 

To tyle drobiazgów.
 Musiałam odreagować dzierganie swetra  dla Mnie. Praca przy nim już mi się dłuży , a został tylko rękaw do skończenia.


Pozdrawiam zaglądających :)








wtorek, 1 listopada 2016

Targi Książki w Krakowie


W niedzielę wybrałam się z Moim synem na Targi Książki w Krakowie. Pogoda nie sprzyjała. Wiatr, zimno, przelotny deszcz. 
Jednak warunki klimatyczne nas nie zniechęciły. 

Byliśmy na Targach dwa lata temu, niestety w zeszłym roku nie mogliśmy brać udziału. 

Postanowiłam, że w tym roku będziemy na pewno. 
Na miejscu było cieplutko, miło i przyjemnie. Wyszliśmy obładowani książkami i przepełnieni emocjami. 






Spotkania z autorami, pamiątkowe autografy w książkach.




Również można było obejrzeć takie perełki jak: złota biblia papieska-zdobiona 24 karatowym złotem- w cenie 5500 zł


Również to , co Mnie najbardziej interesuje ;) z wydawnictwa RM


I przy okazji pochwalę się, że wygrałam książkę z tego wydawnictwa. Książka była nagrodą w jubileuszowym trzechsetnym spotkaniu robótkowym organizowanym przez Drutoterapię 


Jedną z wielu zalet Targów Książki są ceny książek, które są o 20, 30 złote niższe od cen w księgarniach. 

Polecam Wam z całym sercem udział w takiej imprezie, jeśli tylko lubicie czytać, to na pewno znajdziecie coś dla siebie.

Pozdrawiam :)

piątek, 21 października 2016

Komplecik do chrztu dla Helenki


Zrobiłam na szybko komplecik do chrztu w skład którego wchodzi: czapeczka, buciki i komin.
Nie będę dużo pisać, obejrzyjcie zdjęcia jakie zrobiła jej mama.














Autorka zdjęć K.Wszół.

Widok ślicznej Heleny, która tak pięknie prezentuje ten skromny komplet wynagradza nieprzespane noce.
Dane techniczne: włóćzka Etamina 100% akryl ; szyd.3,5

Pozdrawiam zaglądających.


niedziela, 2 października 2016

Z potrzeby chwili...


Z potrzeby chwili powstały drobiazgi.

Mitenki:


Na chłodne wieczory i zimne poranki.

I praktyczne opakowanie na szklaną wagę kuchenną:


Już dawno miałam zamiar zrobić taki pokrowiec, żeby moja waga się nie porysowała w szufladzie :)

Na drutach znów większy projekt.


Tym razem dla Mnie- grubszy sweterek.

Pozdrawiam zaglądających.

czwartek, 1 września 2016

Męskie skarpety z warkoczami


Praca szybka i przyjemna. Doskonała na odreagowanie od dużych projektów. 

Lubię robić skarpetki, szczególnie dla tych, których kocham.










Model prezentujący skarpetki nieco niecierpliwy, ale dał się ujarzmić.

Włóczka Merino Gold druty 4,00

Pozdrawiam zaglądających.

piątek, 26 sierpnia 2016

Morski sweter


Skończyłam sweterek , który robiłam od dłuższego czasu. 

Wełenka Malabrigo: miękka , przyjemna w dotyku , w Moich ulubionych kolorkach i na dodatek ręcznie farbowana. 
Robienie z tej włóczki to prawdziwa przyjemność.

Kolory nieco przekłamane. Może dlatego, że zdjęcia robione w pełnym słońcu.


Kolor fioletowy w ogóle nie występuje w kolorystyce tej włóczki.



Praca skończona, klientka, zadowolona i ja również. 

Teraz czas na nieco mniejsze formy, muszę odpocząć na jakiś czas od dużych prac. 

Na drutkach królują skarpetki. Jedna już skończona, kolejna się robi.

Pozdrawiam zaglądających.



środa, 20 lipca 2016

Czarna bluzeczka a'la Kim Kardashian


Przedstawiam Wam czarną bluzeczkę , która ostatnio zajmowała mi każdą wolną chwilę.





Oryginał należy do Kim Kardashian i na podstawie  zdjęć zrobiłam swoją wersję.



Zrobiłam ją z kordonka nowosolskiego w kolorze czarnym, grubość 50x4
szyd czeskie 0

Klientka zadowolona, a to najważniejsze. 

Wykańczam również kolejną większą pracę, tym razem drutową. 
Coś więcej na ten temat już wkrótce na blogu.

Wracając do poprzedniego wpisu to na razie nie będzie fotek z ogrodu. 
Niestety pod koniec czerwca przetoczyła się przez moją miejscowość nawałnica z gradobiciem. 
Po przejściu ulewy z gradem dach Mojego domku nadaje się tylko do wymiany, poza tym zniszczony ogród i uprawy w polu.

Cieszę się , że tylko takie straty , a nie większe.

Pozdrawiam zaglądających.




wtorek, 14 czerwca 2016

Ogrodowe klimaty

Na Moim blogu nadal świątecznie. Takie lekkie niedopatrzenie z powodu braku czasu. 
 Dziergam w międzyczasie dwa duże projekty, więc efektów prędko nie będzie. 

Pokażę więc nieco fotek z ogrodu, który wspaniale odwdzięcza się za poświęcony mu czas.
Zapraszam na spacer.









Ciąg dalszy nastąpi......