piątek, 26 sierpnia 2016

Morski sweter


Skończyłam sweterek , który robiłam od dłuższego czasu. 

Wełenka Malabrigo: miękka , przyjemna w dotyku , w Moich ulubionych kolorkach i na dodatek ręcznie farbowana. 
Robienie z tej włóczki to prawdziwa przyjemność.

Kolory nieco przekłamane. Może dlatego, że zdjęcia robione w pełnym słońcu.


Kolor fioletowy w ogóle nie występuje w kolorystyce tej włóczki.



Praca skończona, klientka, zadowolona i ja również. 

Teraz czas na nieco mniejsze formy, muszę odpocząć na jakiś czas od dużych prac. 

Na drutkach królują skarpetki. Jedna już skończona, kolejna się robi.

Pozdrawiam zaglądających.



środa, 20 lipca 2016

Czarna bluzeczka a'la Kim Kardashian


Przedstawiam Wam czarną bluzeczkę , która ostatnio zajmowała mi każdą wolną chwilę.





Oryginał należy do Kim Kardashian i na podstawie  zdjęć zrobiłam swoją wersję.



Zrobiłam ją z kordonka nowosolskiego w kolorze czarnym, grubość 50x4
szyd czeskie 0

Klientka zadowolona, a to najważniejsze. 

Wykańczam również kolejną większą pracę, tym razem drutową. 
Coś więcej na ten temat już wkrótce na blogu.

Wracając do poprzedniego wpisu to na razie nie będzie fotek z ogrodu. 
Niestety pod koniec czerwca przetoczyła się przez moją miejscowość nawałnica z gradobiciem. 
Po przejściu ulewy z gradem dach Mojego domku nadaje się tylko do wymiany, poza tym zniszczony ogród i uprawy w polu.

Cieszę się , że tylko takie straty , a nie większe.

Pozdrawiam zaglądających.




wtorek, 14 czerwca 2016

Ogrodowe klimaty

Na Moim blogu nadal świątecznie. Takie lekkie niedopatrzenie z powodu braku czasu. 
 Dziergam w międzyczasie dwa duże projekty, więc efektów prędko nie będzie. 

Pokażę więc nieco fotek z ogrodu, który wspaniale odwdzięcza się za poświęcony mu czas.
Zapraszam na spacer.









Ciąg dalszy nastąpi......

czwartek, 10 marca 2016

Zielony "cukiereczek"


"Zacznij od robienia tego co konieczne; potem zrób to co możliwe; nagle odkryjesz, że dokonałeś niemożliwego"

Św. Franciszek z Asyżu.

Moja stała klientka jak zwykle stawia Mnie przed trudnymi wyzwaniami.
Przysłała włóczkę i poprosiła o zrobienie sweterka: "Taki z lekkim , kimonowym, rękawkiem, rozpinany i żeby miał kołnierzyk na szydełku i ozdobne wykończenie rękawków, taki cukiereczek."
No i oczywiście na drutach....Hmmmm....
Miałam mieszane uczucia.

Jak wiecie to bardziej ukochałam szydełko niż druty. No, ale cóż klient nasz pan. Postanowiłam więc spróbować. 
Najpierw zrobiłam to, co konieczne czyli próbkę z włóczki. 


Wspaniała niteczka Babyalpaca 100% wełny z alpak, cienka, ale niesamowicie ciepła. Zalecane druty to 2-3,5 ; 250m w 50 gramach.

Następnie zrobiłam to co możliwe i rozpisałam cały sweter według rozmiarów przyszłej właścicielki. 
I zaczęłam.....
Nie powiem, że było pięknie, ładnie i w ogóle.
Cienka włóczka, pracy przybywało w ślimaczym tempie , a czas uciekał. 


 Nie raz opanowywałam chęć rzucenia go w kąt. 
Nie raz tęskno patrzyłam w stronę szydełka. 
Ale postanowiłam, że żadnych prac nie zaczynam jeśli nie skończę "cukiereczka".

I dokonałam "niemożliwego" 




Zrobiłam !!!! 
Zużyłam 25 dag włóczki Babyalpaca. Druty 3,5 i 2,00.

Wysłałam sweter do właścicielki i czekałam z niepewnością na ocenę  Mojej pracy. 
Właścicielka bardzo zadowolona , a ja odetchnęłam z ulgą jakbym zjadła 10 cukiereczków miętowych ;)

Chwilowo wracam do szydełka, muszę sobie zrobić serwetkę do koszyczka.

W zanadrzu już czeka kolejna włóczka na druty i kolejny sweterek- tym razem z suwakiem.

Chyba się polubimy z drutami.....

Pozdrawiam zaglądających.  




sobota, 30 stycznia 2016

Klasyczny zygzak


W Moich przepastnych zapasach włóczki znalazłam sporą ilość Cashmere Gold w kolorze granatowym. Stwierdziłam, że może w końcu coś z niej zrobię. 

Powstał klasyczny Zygzak. Sweterek-tunika który można włożyć do eleganckich stylizacji jak i na co dzień do dżinsów.


Kolor ciężki (jak dla Mnie ;) do sfotografowania.
Zużyłam 60 dag włóczki Cashmere Gold Madame Tricote na szydełku 4,00. 
Włóczka ma w swoim składzie: 40% akrylu, 55% wełny i 5% kaszmiru. Dzięki dodatkowi wełny i kaszmiru sweterek jest ciepły i nawet nie gryzie jak to przy wełnie bywa.

Wzór włóczkożerny, ale przyjemny w robocie.



Wokół dekoltu zastosowałam sposób nabierania nitki , aby powstał ozdobny szlaczek zygzakowaty. 

Dziękuję za mnóstwo pochwał pod poprzednim postem. 
Chusta rzeczywiście energetyczna, w sam raz na ponure zimowe dni.

Pozdrawiam zaglądających. 

niedziela, 10 stycznia 2016

Chusta Virus


Jeszcze w zeszłym roku zeszła z szydełka chusta o wdzięcznej nazwie Virus Tuch. 


Wykonana z jednego motka włóczki Angora Active kol.850-tęczowy. Szydełko 5,0.

Wymiary 150x120x120.


Oglądając w sieci różne odmiany tej chusty, szczególne spodobały mi się wykonane z włóczek melanżowych. Układ tego wzoru doskonale pasuje do różnorodnych przejść kolorystycznych.


Tu możecie podziwiać różne wersje tej chusty-

Ta jest pierwsza, ale na pewno nie ostatnia Moja chusta tym wzorem.

Pozdrawiam zaglądających.

niedziela, 3 stycznia 2016

Podsumowanie

Początek stycznia to czas podsumowań. Zastanawiamy się co mijający rok nam przyniósł, czego nauczył, co zostało zrobione...
Pokusiłam się i ja o takie podsumowanie. Robótek przez ten rok u Mnie wcale nie tak mało, choć wiadomo mogło by być więcej. 




Nieco zaniedbałam naukę innych technik rękodzielniczych, ale mam nadzieję poprawić się w tym roku.

piątek, 25 grudnia 2015

niedziela, 8 listopada 2015

Kamizelka w kolorze kasztanów.


Bardzo spodobał mi się ten wzór. Chciałam zobaczyć jak wygląda w gotowej robótce.
 Poza tym zostało mi się trochę włóczki Scarlett z poprzedniego kompletu. 
Powstała więc kamizelka w kolorze dojrzałych kasztanów. 
Nieskromnie powiem, że bardzo mi się podoba.


Włóczka Scarlett , szyd 3,5 ;4,00

Pozdrawiam zaglądających :*

sobota, 17 października 2015

Złota, polska jesień......

Zamówienia ciąg dalszy. 
Klientka zażyczyła sobie komplet biżuterii w kolorach jesieni. 
Za oknem buro i ponuro, a na warsztacie rozświetlone złote i bursztynowe koraliki Toho. 
Powstał naszyjnik i bransoletka z koralików w rozmiarze 11/0 i 8/0



Mam nadzieję, że rozjaśni nieco ponure jesienne dni.

Do torebki i chusty z poprzedniego wpisu dorobiłam mitenki. Zrobione z tych samych włóczek co torebka. 



Dni coraz krótsze, wieczory dłuższe. Jest czas na herbatkę z malinami i cytryną , czas na robótki. 
Szydełko lubi jesień......

Pozdrawiam zaglądających.


niedziela, 27 września 2015

Jesienny komplet z zapachem morza.......

Ten komplet wywoływał u Mnie skrajne emocje. Z jednej strony pracochłonna torebka. Natomiast z drugiej strony chusta, która "sama" się robi.  Po zapamiętaniu wzoru , szydełko samo śmigało po słupkach. 
Torebkę już kiedyś robiłam dla Mojej bliskiej przyjaciółki. Te elementy mają to do siebie, że trzeba od nich odpocząć na jakiś czas.... 


Średniej wielkości (30x25) , usztywniona, może pomieścić wiele kobiecych drobiazgów. Taka miała być.

Do kompletu powstała chusta. Kolor gorzkiej czekolady. Włóczka Merino Gold mieszanka wełny z akrylem. W sam raz na  jesienne chłody. Wymiary 150x150x190





Komplet powstawał na wakacjach przy szumie bałtyckich fal i teraz będzie mi się kojarzył z tym wspaniałym miejscem jakim jest Dźwirzyno. 


Akumulatory na wczasach naładowane, więc można ostro brać się do pracy. I jak to zawsze na jesień, będzie więcej czasu na robótki,  i na spotkania wirtualne z Wami.

Pozdrawiam :*