piątek, 31 grudnia 2010

Nowy Rok

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Aby wszystkie marzenia się spełniły i żeby był lepszy od poprzedniego życzę wszystkim zaglądającym.
P.S. Na polu robótkowym chwilowy zastój. Prezenty zrobione, poszły w świat. Będzie okazja to porobię zdjęcia.

sobota, 25 grudnia 2010

Boże Narodzenie

Wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń, spokoju ducha i samych pogodnych dni w Nowym Roku z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim odwiedzającym
Gabrysia 

wtorek, 21 grudnia 2010

W biegu

   Jak co roku grudzień jet dla mnie miesiącem biegania. Najpierw trzeba "pomóc" Mikołajowi , żeby wiedział jakie prezenty chcą dzieci. Potem oczywiście moje urodzinki (kolejne;-))), więc i upiec coś potrzeba i poczęstować domowników.
   Następnie imieniny i w pracy imprezka z tej okazji. Czasami w pracy się nie obchodzi takich imprez, ale u Nas jest inaczej. W większości załoga damska i jesteśmy bardzo zgrane więc i imieninki sobie urządzamy. Były dobre ciasta, sałatki i inne  rzeczy.....Oczywiście szefostwo też się przyłącza.
  Nie omijają mnie również typowe, grudniowe sprawy jak porządki, zakupy... No i oczywiście gotowanie,  pieczenie, szykowanie jak w każdym domu.
  W tak zwanym międzyczasie powstały aniołki i inne ozdoby. Co roku muszę na nowo robić, bo zawsze komuś się spodobają i lecą w świat.





   kordonek Muza  różne ozdoby na Boże Narodzenie  

Jak widać choinka już ubrana. Chłopaki nie mogli  się doczekać, więc ubraliśmy przed Wigilią.

czwartek, 9 grudnia 2010

Zima nadal trzyma

   Dziś rano plucha, deszcz,  zimny wiatr. Potem około południa sypnęło śniegiem. Później przymarzł deszcz i zrobiło się lodowisko. Niewiele brakowało a spadłabym ze schodów we własnym domu. Nie ... takiej zimy to ja nie lubię. Lubię śnieg i jak mrozik szczypie w twarz i chrzęści pod stopami. Jak nie ma wiatru, a padający śnieg otula ciszą i bielą bure pola... Tak lubię...
  Żeby uprzyjemnić te paskudne dni zimy powstały zimowe otulacze. Najpierw komin na zamówienie. Włoczka Malwa podwójna nitka szyd.4,00;4,5. Rozszerza się z jednej strony więc można nosić albo ze strony węższej albo szerszej. Wrobiłam włóczkę z moherem i srebrną nitką, "na żywo" daje ciekawy efekt. Pomysł własny.
fajnie wyglądają oczka rakowe na końcu:
schemat wzoru
słupki łapane za tylną nitkę
  No i  komplet z Himalaii. Świetna jest ta włóczka, szybko przybywa (co uwielbiam;-)) i super się nosi. Jeszcze będzie jeden komplet z tej włóczki dla mamy w prezencie i teściowa też sobie zażyczyła, ale berecik i też będzie w prezencie.
Himalaja szyd.5,00 schemat wzoru szalika
   Uprzejmie donoszę, że zaczęły się przygotowania do świąt. Anioły powoli zlatują się na przyszłą choinkę ;-))

sobota, 27 listopada 2010

Czapkowo, szalikowo.....

 włóczka Zorza szyd.4,00 schemat wzoru Kubuś w roli modela ;-)
włóczka Himalaja szyd.5,00 schemat szalka

    Pierwszy raz robiłam tą włóczką. Całkiem przyjemna w robocie i szybko się robi.  Czapka smerfowa, długa. Bałam się robić  jakiś wzór bardzo skomplikowany i wymyślny, bo włóczka sama w sobie jest ozdobna i zastanawiałam się jak to wyjdzie. Moim skromnym zdaniem wyszło całkiem nieźle
    Kolejne zamówienia i kolejne czapki, szaliki..
    Zaczyna mnie to już nudzić. No, ale cóż klienta trzeba kochać. Ważne, że już niewiele zostało zamówień. 
Może w końcu zajmę się przygotowaniami do świąt. Przecież już tylko miesiąc.

poniedziałek, 15 listopada 2010

Lubię czytać


   Lubię czytać książki, choć nie zawsze mam czas. Czasami czytam romanse (ale bez przesady), przygodowe, fantastykę, horrory. Różne książki, nawet nieraz sięgam po psychologiczne. Zależy jaki mam nastrój.
   Zaintrygował mnie tytuł tej książki, kiedy przeglądałam regały z książkami   w bibliotece.  Książka lekka , miła i przyjemna. Trochę romansu, przygody omotane włóczką;-.Pomysł jaki miała i zrealizowała  bohaterka tej książki bardzo mi się podoba.. Marzę o stworzeniu takiego miejsca. Książka kończy się smutno, ale ogólnie jest bardzo optymistyczna.
  Polecam wszystkim robótkującym jak i nierobótkującym.
  
  


niedziela, 7 listopada 2010

Modne dzierganie

  zdjęcie wiadomo skąd ;-)
  Ja w sumie to niewiele pracuję drutami, ale od drutów do szydełka niedaleko.
Polecam ciekawy artykuł :Bądź na czasie, chwyć za druty
  Spotkałam się z wieloma opiniami, że to takie "babciowate" zajęcie. Przedtem wstydziłam się wyciągać szydełko w poczekalni u lekarza lub w innych publicznych miejscach. Po jakimś czasie już się przyzwyczaiłam, że ludzie na mnie patrzą (czasami z dziwnym uśmieszkiem na twarzy).
Lubię nosić rzeczy zrobione na szydełku lub na drutach. Są takie inne, oryginalne. Moja babcia zawsze powtarzała, że jak robimy coś rękami to wplatamy w tą prace nasze serce... I tego się trzymam.
  Poza tym rzeczy dziergane ręcznie są bardzo modne. Celebryci, projektanci pokazują nam mnóstwo propozycji z szydełkiem i drutami w roli głównej.
  A u Was jak jest z publicznym dzierganiem?

środa, 3 listopada 2010

Bąbelkowy komplet



włóczka Zorza kolor fiolet szyd. 4,00
   Powstał komplecik dla dziewczynki. Mamie spodobały się bąbelki więc też zażyczyła sobie bąbelkową czapkę. Pomysł z głowy.
   Muszę się spieszyć z zamówieniami, bo przecież trzeba się szykować na święta z ozdobami. U Janeczki  świątecznie już od wakacji. Jej  anioły są po prostu śliczne i wszystkie "z głowy".
   Ostatnio stwierdziłam (przekopując ozdoby na choinkę) , że nie mam ani jednego anioła szydełkowego. Nie wiem jak to się stało. Muszę to nadrobić w tym roku. 
   Pozdrawiam zaglądających  :*
 
  

piątek, 22 października 2010

Oliwia



włóczka Oliwia szyd.4,5 schemat z głowy;-))
 Już dawno zrobiłam sobie szal z Oliwii. Zielony, jabłuszkowy, smakowity....Potem zrobiłam z tej samej włóczki mitenki. Poniewierał się jeszcze jeden motek więc powstała czapka "smerfowa" lub jak kto woli z angielskiego slouchy hat. Ile się naszukałam jakiegoś schematu, opisu i w ogóle czegokolwiek, aby się zabrać za tą czapę...
  Ale po wielu pruciach i staraniach  powstała i nawet mi się podoba;-))))
  Pierwszy raz robiłam słupkami reliefowymi warkocz i nawet, że mi wyszło.
  Po pierwszej prezentacji zaczęły się zamówienia. Wszyscy chcieli taką czapę i to najlepiej jak najszybciej. Co ja sobie narobiłam?! Zachciało mi się czapki....
  No i musiały być zakupy na poczet zamówień
 I to jeszcze nie wszystko, bo zamówione są trzy motki rudej Himalaii.
  Kiedy ja to zrobię?  A obiecałam sobie, że już włóczki nie kupię dopóki nie wyrobię zapasów.  Obiecanki-cacanki....

wtorek, 19 października 2010

Urodzinki

  Mój kochany solenizant skończył 12 lat....
  Jak ten czas leci, pewnie wiecie wszyscy. Mój syn, mój pierworodny. Jak go urodziłam byłam najszczęśliwszą i najbardziej spełnioną osobą na świecie.
  Przez pierwsze trzy lata nie przespałam ani jednej nocy, a teraz nie mogę go dobudzić do szkoły. Jest coraz mądrzejszy, coraz bardziej oczytany, mimo iż w szkole nie zawsze z górki.
  Codziennie kochanemu Bogu dziękuję, że mam tak wspaniałe dzieci...
    Wszystkiego najlepszego Kubusiu!!!


niedziela, 17 października 2010

Serwetka dla mnie


 

  Ta serwetka urzekła mnie  kształtem . Nie mam w domu dużo serwetek, bo stwierdziłam pewnego dnia, że co za dużo to nie zdrowo. Umiar jest wskazany we wszystkim.;-)))
   Wolę robić je dla kogoś, komu się podobają.
schemat

poniedziałek, 4 października 2010

Drobiazgi

   Zrobiłam parę broszek do chust. Ta kolorowa jest dla mnie, reszta poszła "do ludzi". 
   Pobawiłam się trochę programem do obróbki zdjęć i powstał kolaż.
Tłem jest moja chusta, ale nie mojej produkcji. 
   Moja najukochańsza babcia zrobiła tą chustę dla siebie i zostawiła mi ją w spadku. Bardzo lubię się nią omotać. Mimo, iż jest starsza ode mnie;-))
   Jest wielka ,najdłuższy bok ma 250cm.

piątek, 1 października 2010

Mitenkowo ciąg dalszy

włóczka Malwa szyd.3;3,5 kolor czerwony
 Zamówienie skończone! Uffff.... Kończyłam w biegu, bo mała klientka już nie mogła się doczekać. Chodziła w chuście swojej mamy ( z posta mitenkowo;-)). Kwiatuszki robiłam w nocy. Zdjęcie też, bo rano już pojechało wszystko do właścicielki.
  Była zachwycona!!! I to najważniejsze!
  W międzyczasie powstały mitenki dla mojego starszego syna i w końcu dla mnie. Bo przecież ja jak zwykle na końcu. Ważne, że ręce nie marzną.
  Pozdrawiam zaglądających.

poniedziałek, 27 września 2010

Z innej beczki

   Jak większość osób korzystających z internetu ( i  uzależnionych od sieci ;-))), lubię czytać ciekawe, interesujące mnie strony. Mam wiele ulubionych blogów także nie związanych z pracami ręcznymi.
   Do jednego z nich należy PSYCHIKA.NET. Polecam wszystkim, którzy lubią czasem poczytać o psychologii.
Marcin Hanke w ciekawy , prosty sposób opisuje zawiłości ludzkich zachowań.
    Z domowych spraw to trochę się uporałam z kopaniem ziemniaków. Nareszcie mamy to za sobą. W tym roku pogoda niestety nas nie rozpieszczała i kopanie było wyścigiem z deszczem. Raz on nas wyprzedził raz my jego;-))
 zdjęcie z netu.
    Na polu robótkowym kończy się większe zamówienie. No i oczywiście mnóstwo pozaczynanych rzeczy, ale idzie zima więc i czasu będzie więcej. Pozdrawiam zaglądających.

środa, 15 września 2010

Czapka i szal

 To zamówienie realizowałam w zeszłym roku. Koleżance bardzo spodobał się ten motyw, więc powstał szal i czapka. Kolorek taki przyjemnie beżowy.
 Komplet był dla Mojej bliskiej przyjaciółki. Bardzo lubię robić zamówienia dla osób szczególnie miłych memu sercu.
  Z powodu braku modelki ;-) czapkę prezentuje model.....
  włóczka Malwa szyd.3,5 schemat motywu

wtorek, 7 września 2010

Mitenkowo



    Pierwsze zimniejsze dni i noce.... No i zaczęło się....Wysyp mitenek, chust i szali. Na zdjęciu część większego zamówienia: chusta roz.170x130x130 i mitenki w kolorze ostrego różu. Wzór już znany. Dorobiłam jeszcze do niej frędzle, ale nie zdążyłam zrobić zdjęcia.
    włóczka Malwa szyd.3,5;4,00

piątek, 27 sierpnia 2010

Torebka na zamówienie


Przy tej torebce uczyłam się łączyć poprawnie elementy. Niestety nie wychodziło mi to jak należy(wprawne oko na pewno zauważy;-).W środek róży dodałam jeszcze trzy czerwone koraliki, których tu nie ma.
  Ważne, że klientka była zadowolona.
  włóczka Falka szyd. 3
  P.S. Wiem, że zagląda tu sporo osób z forum "Maranciaki". Chwilowo forum było niedostępne. Więcej na ten temat na blogu u Ani-Maranty

wtorek, 24 sierpnia 2010

Bolerko


 To bolerko zrobiłam już dawno temu. Potrzebowałam coś takiego do narzucenia do sukienek na ramiączkach. Projekt własny schemat ananasów znaleziony w necie.
włóczka Kalinka szyd. 3

sobota, 14 sierpnia 2010

Się dzieje




  Żniwa skończone. Zboże już w stodole. Na szczęście Bóg pozwolił zebrać wszystko bez większych problemów. Mimo, iż pracy było mnóstwo to jestem zadowolona.
   W międzyczasie oczywiście ciąg dalszy sezonu ogórkowego. Sałatki już się pasteryzują. Pracowity czas. A przecież jeszcze trzeba wstać rano i jechać do pracy. Czasami się zastanawiam skąd u mnie tyle siły. Przychodzą momenty zwątpienia, ale wtedy patrzę na moje dzieci i już wiem po co to wszystko robię.
   Wieczorami zasypiam nad szydełkiem, ale coś tam się robi. Mam parę zamówień. Sukienkę dla siebie też już zaczęłam, tylko nie wiem czy nie będę musiała pruć. Okaże się.
    Pozdrawiam zaglądających.

piątek, 13 sierpnia 2010

Torebka wiosenna



Czasami mam tak, że coś zacznę i jest to w domyśle jakaś rzecz . Później to odkładam, bo mam inne pomysły lub zamówienia. Wracam do odłożonej robótki i okazuje się, że będzie czymś innym. Tak było w przypadku tej torebki, miała być poszewką na "jaśka". Po namyśle stwierdziłam, że niezła by była torebeczka na wiosnę.

Spodobała mi się jeszcze torebka u Truscaveczki.  Może się skuszę.

piątek, 30 lipca 2010

Ogórkowo

   Zaczęłam sezon ogórkowy. U mnie przetwory z tego warzywa są bardzo lubiane. Najszybciej ze spiżarni znikają ogórki w musztardzie, następnie konserwowe, no i w międzyczasie sałatka szwedzka i kiszone.
  W związku z przetwarzniem niestety robótki chwilowo poszły w "odstawkę". Jakiś czas będzie przestój, bo jak pogoda się poprawi to szykują się żniwa. Pozdrawiam zaglądających.

poniedziałek, 26 lipca 2010

List do żony

  Znaleziony na blogu Truscaweczki i
bardzo mi się spodobał :

"Najdroższa.
Dlaczego moje skarpetki pod krzesłem, to katastrofa, a twoje zużyte płatki kosmetyczne porozrzucane po całym domu to element wystroju?
Dlaczego zostawiony przeze mnie w lodówce pusty talerz cię zadziwia, a normalnym jest, kiedy przelewasz zupę z dużego garnka najpierw w średni, potem w mały, a na końcu w miskę?
Dlaczego prosisz, żebym wziął cię na spotkanie z moimi kolegami, a potem marudzisz, że ci nudno, jesteś zmęczona i chcesz do domu?
Skąd wzięło się twoje przekonanie, że od urodzenia mam dyplom elektryka i ślusarza-hydraulika?
Dlaczego wzgardliwie prychasz widząc na ekranie Seagala i śmiertelnie się obrażasz, kiedy nie chcę z tobą oglądać jakichś kolejnych "Dziewięć i pół tygodnia"?
Dlaczego tak cię drażni, kiedy zaglądam do garnków i tak cię złości, kiedy nie interesuję się twoimi dokonaniami kulinarnymi?
Powiedz, dlaczego ja też mam zachwycać się Angeliną Jolie, chociaż bardziej podoba mi się Pamela Anderson, której ty nie możesz znieść?
Wyjaśnij, dlaczego chory mężczyzna wyzwala w tobie niepowstrzymany potok sarkastycznych uwag, w tym wypomnienie faktu, że z temperaturą 39 stopni robiłaś generalne porządki w mieszkaniu?
Dlaczego po utracie ostatków żelu do golenia okolic bikini tak przeraźliwie bronisz resztek swojego szamponu jak przed inwazją?
Dlaczego wyrzuciwszy jakąś moją rzecz niewinnie wachlujesz rzęsami i mówisz, że nie wiesz o co chodzi, nie masz z tym nic wspólnego, a tak w ogóle, to sam powinienem pilnować swoich rzeczy, przy czym każdego ranka wymagasz, żebym razem z tobą biegał po mieszkaniu w poszukiwaniu twojego grzebienia?
Dlaczego przed wyjściem spędzasz godzinę przed lustrem, a potem informujesz mnie, że zawsze musisz na mnie czekać?
Dlaczego jesteś niezadowolona z walającego się mokrego ręcznika, mimo że na jego miejscu w łazience zawsze suszą się twoje stringi i stanik?
Dlaczego dostajesz szału zauważywszy mój paznokieć na chodniku, a twój włos w garnku z zupą, to coś normalnego?
Dlaczego narzekasz na to, że zakup zimowych opon do auta jest dla mnie ważniejszy niż zakup nowych butów dla żony, choć i u ciebie stwierdzenie "transport publiczny" wywołuje dreszcze?
Dlaczego swoje skarpety pierzesz z białymi koszulami, a moje z dywanikami z łazienki i toalety?
Dlaczego wstydzisz się kupować prezerwatywy, a mnie co miesiąc wysyłasz po podpaski?
Dlaczego jesteś święcie przekonana, że pochlapane lustro w łazience to wyłącznie moja sprawka?
Dlaczego łasisz się do mnie i tulisz, a potem okazuje się, że chciałaś, żeby cię tylko podrapać w plecy?
Dlaczego wymagasz, żebym natychmiast pozbył się hantli, o które ty się wiecznie potykasz, bo zajmują zbyt wiele miejsca, a sama za nic nie chcesz rozstać się z zardzewiałą maszyną do szycia, chociaż szyłaś ostatnio na zajęciach praktyczno-technicznych w siódmej klasie?
Dlaczego przez pół nocy musisz rozmawiać o naszym związku, a kiedy ja rano proszę cię o zrobienie śniadania, nazywasz mnie sadystą, który nie daje ci się wyspać?
Dlaczego po dwie godziny dziennie żalisz się koleżankom przez telefon, że strasznie przytyłaś, a na basen czy aerobik nie masz czasu?
Dlaczego trzeci miesiąc każesz mi powiesić jakąś półkę, skoro sama nadal jeszcze nie wiesz gdzie?
Dlaczego oczekujesz, że przejawię inwencję przy wyborze prezentu, a sama już któryś rok z rzędu dajesz mi zestaw Gilette?
Dlaczego najpierw mówisz, że cię podnieca zarost, a potem mówisz: "Odejdź, kłujesz!"?
Dlaczego, jeśli wydajesz polecenie (na przykład zrobić przemeblowanie, przenieść pianino, wywiercić dziurę w ścianie) i w ciągu pięciu minut ono nie jest wypełnione, ty demonstracyjnie podwijasz rękawy i sama bierzesz się do roboty?
Dlaczego, kiedy dzwonię ze sklepu i pytam co kupić, ty odpowiadasz: "Nic nie trzeba.", a kiedy przychodzę do domu nagle odkrywasz, że nie mamy w domu ziemniaków, chleba ani proszku do prania?
Twój na zawsze..."


Po przeczytaniu mój mąż stwierdził "święte słowa"  ;-)))

poniedziałek, 19 lipca 2010

piątek, 16 lipca 2010

Znów nietoperz

  Skończyłam jakiś czas temu, ale nie miałam możliwości zrobić zdjęcia. Dzieci wyjechały do babci. Zawsze Kubuś robił mi zdjęcie.
   Potrzeba matką wynalazku!  Więc już wiem jak ustawić samowyzwalacz w moim aparacie.



 włóczka Supreme szyd.3,5;4,00 wzór bluzki

piątek, 9 lipca 2010

Top

    Ten wzór topika bardzo mi się podoba. Mimo iż na dole są elementy to nie znudziłam się zbytnio dziergając go. Pierwszy raz robiłam miseczki stanika na szydełku. Myślę, że dobrze wyszło.
włóczka Sonata szyd.3,5

wtorek, 29 czerwca 2010

Nietoperz

    Po tej bluzce doszłam do wniosku, że nie zawsze to co "wisi" na modelce to ładnie na niej wygląda. Pierwszy raz jak zobaczyłam w sieci to zdjęcie to stwierdziłam, że ta bluzka to nic ciekawego.
   Dopiero wersja Beatki pozwoliła mi odkryć tą bluzkę na nowo. Jest super dopracowana, odpowiedni rozmiar do figury i w ogóle wygląda w niej jak modelka.

   I dlatego postanowiłam ją mieć. Na razie jest w trakcie tworzenia. Po skończeniu pokażę na pewno.
  Dziękuję Beacie za udostępnienie zdjęcia.
 schemat

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Kapelusze dla sióstr





schemat1schemat2
 Były sobie dwie siostry . Jedna miała sześć lat a druga dwa latka. Starsza Patrycja dostała w prezencie kapelusz, bo właśnie miała zamiar iść na wesele w nowej sukience. A tak pięknej damie nie przystoi iść bez kapelusza.
  Druga Eliza pozazdrościła siostrze nakrycia głowy i też postanowiła taki mieć. Bo oczywiście sukienkę też miała piękną więc nie mogła wyglądać gorzej od siostry. I tak oto powstały kapelusze dla sióstr.

czwartek, 10 czerwca 2010

Pierwsza bluzka



   U Mnie z szydełkiem to było tak. Zawsze było w rodzinie jakieś dziewiarstwo. Babcia robiła na szydełku, haftowała, szyła na maszynie. Moja mama szydełkowała, robiła na drutach. Ja również  w to się  wciągałam. 
    Pamiętam, że od zawsze coś tam dłubałam. Jako sześcio, siedmiolatka na maszynie marki Singer (ta na pedał) uszyłam ze ścinek materiałów mojej babci kosmetyczki patchworkowe .
   Potem trochę druty na zajęciach ZPT w szkole. Kolejny etap w szkole średniej to były obrazy krzyżykowe. Wiele mi do dziś pozostało i wiele wyruszyło w świat.
   Teraz na poważnie zabrałam się za szydełko, przedtem były tylko serwetki i to niezbyt skomplikowane. Więc zastanawiałam się czy sobie poradzę z czymś większym np. bluzką. Najbardziej przerażały mnie podkroje pach  i główki od rękawów, ale jakoś wyszło.
   Zresztą oceńcie sami:


 włóczka: Lukrecja szyd.4,00

sobota, 5 czerwca 2010

Stalowa chusta


Nie bardzo lubię zamówień , które muszę zrobić szybko. A tak było z tą chustą. Klientka została zaproszona na wesele i potrzebowała "coś na ramiona" , bo sukienkę ma na cienkich ramiączkach a nie pasuje w takiej wejść do kościoła. No i powstała. Wymiary 170cmx130cmx130cm. Włóczka Malwa  szyd.4,00. Kolor stalowo-szary.


Koleżanka, która zamówiła chustę zastanawiała się jak ją upiąć lub związać. Aby nie było niezbyt atrakcyjnego węzła to dorobiłam broszkę.

 

Zadowolona klientka:


schemat

wtorek, 1 czerwca 2010

Różana torebka

Wzór tej torebki podobał mi się od dawna. Zrobiłam ją w zeszłym roku, musiała trochę poczekać, bo nie bardzo lubię szyć na maszynie. W końcu powstała poszewka.

piątek, 28 maja 2010

Świadkowie Jehowy



Nosiłam się z zamiarem napisania postu na ten temat od dłuższego czasu. Ktoś kto to będzie czytał może uzna, że nie powinnam w końcu miał być blog o szydełku a tu takie tematy.
Będziecie chcieli to możecie przeczytać jeśli nie to nikogo nie zmuszam.
Mam dwóch wspaniałych braci na których zawsze mogę liczyć.
Irek mieszka w Rosji i ma żonę Lenę. Oboje są Świadkami Jehowy. Mimo , iż jestem katoliczką i chodzę do kościoła to jest to religia bliska memu sercu. Znam ludzi którzy są Świadkami i wiem, że są wspaniali. Niestety niektórzy ludzie nazywają ich bardzo obraźliwie. Myślę, że z tego powodu, że ich nie znają.
Zawsze starałam się być obiektywna i wiem, że ich religia też ma swoje wady tak jak i nasza. Częścią wiary Świadków Jehowy jest głoszenie po domach. Nie zmuszają nikogo do słuchania tylko starają się przekazać swoją wiedzę.
Niestety w Rosji świadkowie Jehowy są prześladowani jakby byli najgorszymi przestępcami. Wszędzie w mediach słyszy się o tym , że Rosja jest krajem demokratycznym. Więc dlaczego dzieją się takie rzeczy?

Świadkowie Jehowy w Rosji - Aktualności

Jak zaczęłam czytać tego bloga po prostu chciało mi się płakać. Jestem przerażona, boję się o brata i jego żonę. O całą rodzinę jaką mają w Rosji. Bo dla mnie Świadkowie to jak rodzina.

środa, 26 maja 2010

Dzień matki

   Jak dobrze mieć dwie mamy i jeszcze być mamą. Kocham moje mamy!!! Bez wyjątku.
  Te maleńkie kwiatuszki to od Moich synusiów. Nie wiedzą, że kwiaty rwie się z łodyżką.