poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Kolorowy misz-masz


Nazbierało się kilka prac, których nie pokazywałam. 
Przeważnie robię zdjęcia w piękne, słoneczne dni, a później zapominam, że pasuje coś wrzucić na bloga.

Na początek drutowa tunika z mieszanki melanżowej bawełny, akrylu, lnu w kolorze ciemnej butelkowej zieleni. Zrobiona na drutach nr,7.








Ten wzór Mnie urzekł i postanowiłam , że coś wydrutuję z nim w roli głównej.
Jeśli komuś się spodobała ta tunika, to jest na sprzedaż. Kontakt na maila.

Na Facebook-u Zdzisia  zorganizowała wspólne dzierganie bluzy na szydełku.
Dołączyłam z przyjemnością. Zrobiłam próbkę z zalegającej mi czerwonej Sonaty i w expresowym tempie powstała bluza dla mamy. 








Zużyłam 43dag Sonaty. Szydełko 3,5.
Bluzeczka bardzo "włóczkochłonna". W oryginale miał być kaptur, ale mamie bardziej pasuje kołnierzyk. Mam zamiar zrobić taką dla siebie tylko w innym kolorze i z kapturem.

Dla małej księżniczki Zuzi powstał komplecik z tiulu w kolorze różowo-cukierkowym.




 
W skład kompleciku wchodzą: spódniczka i opaska na głowę.

I jeszcze na koniec  zrobiony na drutach koszyk. Próbowałam pierwszy raz robić metodą rzędów skróconych. Myślałam, że będzie trudno , a tu się okazało, że nie taki diabeł straszny.



Włóczka jakaś ze starych zapasów bawełniana, druty nr.5.

Pozdrawiam zaglądających.

wtorek, 14 marca 2017

Wsparcie dla Tomusia


Chciałabym Was zaprosić do wzięcia udziału w licytacji na rzecz Tomusia. 

Pieniądze za sprzedane rzeczy zostaną przeznaczone na ten cel:


Pod tym linkiem dowiecie się wszystkiego na temat mamy Tomka i operacji jaka go czeka zaraz po urodzeniu.

Bazarek jest również udostępniony na stronie Facebooka



Ja ze swojej strony dorzuciłam bluzeczkę i sukienkę. Mam nadzieję, że się drogo sprzedadzą.




Bluzeczka z bawełny.
Zapraszam TU



Sukienka czarna z kordonka nowosolskiego.
Do nabycia TU

Jest tu wiele osób, które  na pewno chciałyby wesprzeć  mamę Tomka . Każda złotówka się liczy, a czasu coraz mniej.

Pozdrawiam zaglądających :*

sobota, 18 lutego 2017

Ciepłe drobiazgi


Zrobiłam kilka ciepłych dodatków do płaszczy i kurtek. 
Właściciele czyli Moi najbliżsi noszą je z dumą.

Otulacz- golf dla Mojej mamy, żeby miała komplet do czapki.


Szalik męski, bardzo ciepły dla teścia.


 Pozazdrościłam czapki mojej mamie i zrobiłam też dla siebie, tylko z pomponem. 



Użyte włóczki pochodzą z Moich , starych zapasów. Coś ostatnio bardzo podobają mi się melanże.

Jeszcze powstała czapka-kotek dla Zuzi. 




 Powstała z włóczki YarnArt Everest, druty 5,00
Cieplutka wełna z akrylem.

Na druty narzucone kilka oczek. Robię próbki, sprawdzam wzory i schematy, ale jakoś tak bez przekonania.
Niestety  Moja wena gdzieś się zapodziała i nie ma zamiaru wracać.

Pozdrawiam zaglądających.

sobota, 7 stycznia 2017

Swetrowy żakiet


Z początkiem tego roku skończyłam żakiet, można by rzec,  dzianinowy, ale taki bardziej sweterkowy.

(Wyszło Mi zdanie jak z kabaretu Neo-Nówka :)

Dzianina jest teraz modna i na topie, ale zauważyłam, że w większości jest to cienki materiał. Natomiast mój żakiet jest robiony na drutach numer 6 , więc i grubość dużo większa .







Włóczka pruta ze sweterka zakupionego w ciucholandzie. Kolor melanż szarego z czarnym i srebrno-tęczową nitką. Dołożyłam jeszcze do tego biały, cienki akryl. Biała włóczka  nieco rozjaśniła sweter.






Robiłam od dołu na drutach na żyłce. Rękawy robiłam na okrągło metodą zgapioną od Fiubźdźiu .
Ta metoda jest genialna, pierwszy raz zastosowałam ją przy Morskim swetrze  i od tego czasu już całkiem wciągłam się w robienie swetrów na drutach. 
Nigdy nie lubiłam zszywać swetrów. Teraz robię kadłubek i rękawy metodą "na okrągło" i zostaje mi tylko zszycie na ramionach.






Na razie swetrowy żakiet nie ma zapięcia. Zobaczę jak się to sprawdzi w użytkowaniu. Może będę jeszcze dorabiać jakiś zamek lub ozdobne haftki, zobaczymy.....

Pozdrawiam zaglądających.