czwartek, 17 marca 2011

Remonty

  No i zaczęło się jak wiosna to i remonty. Na początek przedpokój. Tapetowanie, malowanie, układanie płytek. Wyszło tak

   Podoba mi się bardzo. Po wejściu do domu ogarnia nas cieplutki, przyjemny,  morelowy kolor. Tak właśnie chciałam.
  Na polu robótkowym dłubią się pisanki-nicianki (gdzieś na blogach zasłyszałam to określenie-super pasuje ;)) Na większą robótkę nie mam teraz chęci. Chociaż pozaczynanych mnóstwo. Ogarnęła mnie niemoc wiosenna. Mam nadzieję, że szybko minie.....

3 komentarze:

  1. Śliczniutko :) Po takim remoncie zawsze człowiek lepiej się czuje :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolorek bardzo fajny, delikatny i ciepły. Pokój od razu nabrał pozytywnej aury :)
    Zazwyczaj wiosną robi się dużo pod względem remontów, ale może właśnie powinno się wtedy odpocząć, by nabrać sił po zimie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zostawiłeś komentarz :*