wtorek, 18 marca 2014

Koszykowo , serwetkowo

W końcu usztywnione....
Kto usztywnia, krochmali serwetki ten wie o co chodzi.




 Prawda jest też taka, że jak się wykrochmali i usztywni to dopiero są ładne.




 Jak chce ktoś sobie nabyć to zapraszam na kiermasz, który odbędzie się w dn.2-4 kwiecień w Budynku Urzędu Gminy w Trzyciążu.
 Oczywiście na rzecz Oliwii Pasek.

Zapraszam!!!

6 komentarzy:

  1. Cudowne serwety :-) Wspaniałe wzory.
    Koszyczki cudowne.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne serwetki :) Ja dodatkowo żeby przyśpieszyć proces usztywniania daję na nie całą minutę taką serwetkę do mikrofali pod warunkiem że jest robiona z czystej bawełny. Jeśli mamy dodatek czegoś innego to nie polecam bo serwetka może się zapalić (u mnie się zwęgliła ^^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za rade!!!! Człowiek się całe życie uczy. A o sposobie "na mikrofalę" :D nie słyszałam. Na pewno wypróbuję !

      Usuń
  3. oj wiem, co to znaczy krochmalenie (usztywnianie) :) Nieraz zabieram się do niego tygodniami. Piękne prace. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zostawiłeś komentarz :*