poniedziałek, 31 marca 2014

Wielkanocne Candy u Gabci


Chciałabym się Wam odwdzięczyć, że tak bardzo Mnie wspieraliście swoją pracą i dobrym słowem w organizacji kiermaszu dla Oliwii.

Również fakt, że piszę 150 post na blogu jest dobrym powodem do tego,żeby ogłosić:
Wielkanocne Candy u Gabci !!!!
 Zasady wygrania koszyka z jajkami są proste:
-zostaw swój komentarz pod postem
 -napisz dlaczego warto pomagać, a może nie warto?
-jeśli nie masz bloga, zostaw adres e-mail
-jeśli masz bloga to proszę wklej banerek u siebie na blogu
Macie czas do 10 kwietnia.Potem odbędzie się losowanie.
 Zapraszam do zabawy.

Drugi warunek otrzymania koszyka daje do myślenia, ale chcę znać Wasze opinie.
 

3 komentarze:

  1. Chyba jestem pierwsza ?!
    Zapisuję sie z przyjemnością :) szczególnie podobają mi się te jajeczka :)ale koszyczek też jest śweietny, razem tworzą wspaniałą całość :)
    A dl;aczego warto pomagać, bo wierzę, że dobro powraca do nas:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsza?
    Chętnie wezmę udział w Twojej zabawie, zapraszam przy okazji na moje candy:)
    A oto moja odpowiedź, na Twoje pytanie:
    Nigdy nie zadaję sobie pytania dlaczego pomagam, czy warto...po prostu uważam, że to mój obowiązek, bo jeśli jestem w stanie pomóc w jakikolwiek sposób, to muszę to zrobić. Nie dla własnego dowartościowania, czy poczucia, jaka to jestem szlachetna. W swoim życiu nie zaznałam jeszcze biedy, bólu, czy wielkiego cierpienia, więc mam jakiś dług wobec życia. Więc pomagam i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  3. zapisuje sie z checia :)
    banerek u mnie : http://moniahobbistycznie.blogspot.de/
    a teraz moja odpowiedz ( z zycia rodzinnego)
    Patryk D.lat 12( syn kuzynki)-guzy w mozgu- pierwszy wielkosci pomaranczy walka na stole operacyjnym o zycie-minal wlasnie rok u Patryka nowe guzy w ilosci niezliczonej- 30 kg przytyl-od roku mieszka w Matce Polsce w Lodzi - stracil pamieci-co go ratuje? pieniadze od daronczycow-leki kupowane za granica i sprowadzane dla niego specjalnie.

    Patryk K.(*) lat 18 -Gdansk( kuzyn)- od urodzenia walka o zycie niestety 2 miesiace przed 18 urodzinam zmarl -minely prawie 3 lata juz. Patryk od urodzenia byl taka prawdziwa roslinka :( rodzice walczyli na kazdy sposob- tysiace zbieranych roznych fantow by cos miec ( fanty typu nakretki czy tez zlotka od papierosow). Patryk zmarl na swinska grype ,ktorej zarazil sie w szpitalu

    Antoni Z, lat 64 ( moj tesciu ) - 6 lat temu uslyszelismy rak zlosliwy prostaty-zalamanie- czasem bylo gorzej czasem lepiej-tysiace zl wydane na prywwatne wizyty u lekarzy- lekarz mowi pol rokku zycia- przezuty na kosci-cale kosci zajete-propozycja od lekarza wstapienia do programu naukowego-sponsor z Holandi-niestety nie wiemy kto to- wyniki wysylane do Nowego Jorku-koszty miesieczne na leczenie ( to co poza programem trzeba bylo brac) 4 tys zl- kontrole wyniki co chwile robione- w pewnym momencie szok- cofnelo sie wsyzstko-cud- mija 6 rok a tesc ma sie mega swietnie jeszcze lepiej niz przed choroba-dzieki sponsoriwi dostal sie do programu naukowego w Polsce pare osob bralo w nim udzial tylko. DZIEKUJEMY SPONSOROWI

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zostawiłeś komentarz :*