niedziela, 17 lutego 2013

Szyciowo-urlopowo

W końcu na urlopie. I w końcu mogę z czystym sumieniem zabrać się za to, co od dawna miałam zrobić. Na pierwszy rzut poszły prace na wymiankę Wielkanocną na FB. Niestety tego nie pokażę. musicie się uzbroić w cierpliwość:)

Teraz kolejna sprawa. Agnieszka, która kupiła  już  u Mnie kiedyś tą torebkę, zamówiła następną. Trochę trwało znalezienie odpowiedniego swetra i oczywiście szycie, ale już jest. 


Kolor ciemny fiolet, ciężki do uchwycenia na zdjęciu.

Wewnątrz podszewka z grubej bawełny, kupionej z metką w ciucholandzie za 2zł. I kieszonka na drobiazgi. Mam nadzieję, że Agnieszce się spodoba.

Na blogu Joli więcej zastosowań na recykling swetrów.

Jak już maszyna została wyciągnięta, to poszły w ruch inne zaległości. Uszyłam dwa jaśki również z grubej, nowej bawełny kupionej też za 2zł. 




 I zrobiło się wiosennie.....

Następna w kolejności była torba na zakupy. Koniecznie składana, żeby zmieściła się w torebce.


 Wymiary 36x40. Po złożeniu 10x15.
Jakby ktoś chciał kupić to po prawej stronie jest obrazek z linkiem "Mój sklepik". 
Możecie sobie zamówić podobne prace lub kupić to, co już jest wystawione. 
ZAPRASZAM  

Na ten szalik namówiła Mnie Asia z "Pełnej Chatki". Kupiłyśmy włóczkę i sobie zrobiłam. I to na drutach!!!! :)
  włóczka Frilly

Jeden motek=jeden szaliczek. Fajnie się nosi, taki zwiewny. Na wiosnę w sam raz. 
Tylko gdzie ta wiosna......

I po urlopie :(
Jutro trzeba wstać do pracy.

Pozdrawiam wszystkich zagladających. 
Witam nowych obserwatorów :*